O godzinie 8:30 stawiłyśmy się na recepcji naszego hotelu by udać się na przepyszne pożywne śniadanie. Spacerem przedostaliśmy się na stację autobusową żeby złapać autobus do Ormož gdzie znajduje się nasza szkoła. Pierwsze spotkanie było stresujące ale zarazem ekscytujące. Zostaliśmy ciepło przywitani przez naszych słoweńskich przyjaciół. Po dwóch godzinach interesujących lekcji nadszedł czas na obiad. Siedząc przy stole z naszymi przyjaciółmi objadaliśmy się ciepłym domowym jedzeniem.Następnie, po skończonym posiłku przeszliśmy się na przystanek autobusowy. Po czterdziestominutowej drodze dotarliśmy do Ptuj, miasta w którym mieszkamy. Postanowiliśmy wybrać się na klimatyczny spacer po starym miescie i w ten sposób zawędrowaliśmy do lodziarni w której zjedliśmy wiele smaków lodów. Po kolejnej godzinie spaceru nastał czas na apetyczną kolację, w pobliskiej restauracji, składającą się z rosołu, spaghetti i lodów. Po zjedzeniu wolnym krokiem wróciliśmy do naszego przytulnego hotelu udać się spać. Tak minął nasz pierwszy dzień w słonecznej Słowenii.
Hanna i Paulina
On the first day, the wake-up call was quite early—at 7:30 AM, to be exact. At 8:30 AM, we met at our hotel reception to head down for a delicious, hearty breakfast. We then walked over to the bus station to catch a bus to Ormož, where our school is located.
The first meeting was a bit stressful but exciting at the same time. We were warmly welcomed by our Slovenian friends. After two hours of interesting lessons, it was time for lunch. Sitting at the table with our friends, we feasted on warm, home-cooked food.
After finishing our meal, we walked back to the bus stop. Following a 40-minute ride, we arrived back in Ptuj, the town where we are staying. We decided to go for an atmospheric walk around the old town, which led us to an ice cream parlor where we tried many different flavors. After another hour of walking, it was time for an appetizing dinner at a nearby restaurant, consisting of chicken soup, spaghetti, and ice cream. After eating, we strolled back to our cozy hotel to get some sleep. And that’s how our first day in sunny Slovenia went!









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz