Dzień 5 Termy Ptuj, zamek i certyfikaty. / Day 5 Ptuj Thermal baths, castle, and certificates.

Piąty dzień naszego pobytu w Słowenii rozpoczęliśmy od pójścia na termy w Ptuj. Naszą zabawę zaczęliśmy na wodnych zjeżdżalniach. Najbardziej ekscytującą była zjeżdżalnia, na której zjeżdżało się na pontonach dwuosobowych. Następnie najodważniejsi uczniowie skakali z wysokości do wody, a pozostali bawili się w basenie. Ostatnią atrakcją był basen z sztuczna falą. Po termach poszliśmy zwiedzić zamek z XII wieku w najstarszym mieście w Słowenii. Zobaczyliśmy tam różne instrumenty muzyczne, a na niektórych mogliśmy zagrać. Był tam też ciekawe obrazy. W dalszej kolejności kupiliśmy pamiątki i nieodłącznym punktem były lody w zaprzyjaźnionej kawiarni, a właściciela nazwaliśmy wujkiem. Poszliśmy również na zakupy na jutrzejszą podróż. Po powrocie do hotelu odwiedziły nas nauczycieliki z partnerstej szkoły w Ormož i wręczyły nam certyfikaty potwierdzające udział w grupowej mobilności uczniów. Następnie udaliśmy się do swoich pokoi i zaczeliśmy pakowanie, ponieważ jutro rano wcześnie wyjężdzamy. Ten dzień był kwintesencją naszego wyjazdu, podczas, którego poznaliśmy nowe znajomości, rozwinęliśmy nasze umiejętności językowe oraz świetnie bawiliśmy się w trakcie upalniej pogody.

Oliwia i Ewa 

We started the fifth day of our stay in Slovenia by going to the thermal baths in Ptuj. We began our fun on the water slides. The most exciting one was the slide where you go down in two-person rafts. Next, the bravest students jumped into the water from a platform, while the rest had fun in the pool. The final attraction was the wave pool.

After the thermal baths, we went to visit a 12th-century castle in the oldest town in Slovenia. There, we saw various musical instruments, and we could even play some of them. There were also interesting paintings. Afterward, we bought some souvenirs, and an essential part of the trip was getting ice cream at a friendly café, where we even named the owner "uncle." We also went shopping for tomorrow's journey.

After returning to the hotel, we were visited by teachers from our partner school in Ormož, who presented us with certificates confirming our participation in the group student mobility. Then we went to our rooms and started packing because we are leaving early tomorrow morning. This day was the perfect epitome of our trip, during which we made new friends, improved our language skills, and had a great time in the hot weather.

Oliwia and Ewa














Dzień 4 Zwiedzanie Mariboru, Tour of Slovenia w Ormož / Day 4 Sightseeing in Maribor, Tour of Slovenia in Ormož

W dniu 18.06.2026 wyruszyliśmy z miejscowości Ptuj do drugiego największego miasta Mariboru. Po przyjeździe udaliśmy się na spacer po pięknej starówce. Podziwialiśmy kolumnę Plagi i katedrę św. Jana Chrzciciela. Konieczne było ochłodzenie się w fontannach. Spacerując bulwarami dostrzegliśmy najstarszą winorośl na świecie, która ma ponad 400 lat. Następnie pojechaliśmy do miejscowości Ormož. Mieliśmy szczęście zobaczyć finish wyścigu Tour of Slovenia. Atmosfera była bardzo radosna i wszyscy wiwatowali.Ten dzień był bardzo ekscytujący i gorący.


On June 18, 2026, we set off from Ptuj to Maribor, the second-largest city. Upon arrival, we went for a walk around the beautiful old town. We admired the Plague Column and the Cathedral of St. John the Baptist. Cooling off in the fountains was an absolute must! While walking along the embankments, we spotted the oldest grapevine in the world, which is over 400 years old.

Next, we traveled to the town of Ormož. We were lucky enough to watch the finish of the Tour of Slovenia race. The atmosphere was incredibly joyful, with everyone cheering. It was a very exciting and hot day.

Olek i Marta

















Dzień 3 Zwiedzanie Lublany - stolicy Słowenii / Day 3 Sightseeing in Ljubljana – the capital city of Slovenia

Po śniadaniu pojechaliśmy do stolicy Słowenii (Lublany). Byliśmy głodni więc zaszliśmi do piekarnii i tam zjedliśmy burka. Odrazu po zjedzeniu zaczęliśmy zwiedzać miasto.  Zobaczyliśmy ciekawy  potrójny most. Po tym spodobała nam się fontanna Roba i kupiliśmy pamiątki.  Poszliśmy w stronę zamku i znaleźliśmy figurę kangura, któremu z buzi leciała woda. Wjechaliśmy na zamek  kolejką górską ,na zamku byly najlepsze widoki na całą Lublane. Po zwiedzaniu  poszliśmy na lody, mieli bardzo nietypowe smaki np. zielone jabłko i dubajska czekolada. Podczas powrotu na dworzec zaszliśmy na plac zabaw żeby odpocząć. Po odpoczynku wróciliśmy do hotelu.

Karol i Kasper


After breakfast, we drove to the Slovenian capital, Ljubljana. We were hungry, so we stopped at a bakery and had some *burek*. Immediately after eating, we started exploring the city. We saw the interesting Triple Bridge. Afterward, we admired the Robba Fountain and bought some souvenirs. We headed towards the castle and found a kangaroo statue with water spraying from its mouth. We took the funicular up to the castle, where we enjoyed the best views of all of Ljubljana. After sightseeing, we went for ice cream; they had very unusual flavors, such as green apple and Dubai chocolate. On our way back to the station, we stopped at a playground to rest. After our break, we returned to the hotel.







Dzień 2 Słowenia - Challenge LEGO - szkoła Ormož / Day 2 Slovenia - LEGO Challenge - Ormož School

Dnia drugiego wstałyśmy wcześnie rano, bo musiałyśmy wyszykować się do szkoły i zjeść śniadanie w hotelu. Pojechałyśmy autobusem do szkoły, przez pierwszą lekcję składałyśmy lego z uczniami ze Słowenii. Po lekcji udaliśmy się na drugie śniadanie, które było bardzo dobre. Następnie udaliśmy się do zamku z panią Jania. Była z nami pani przewodnik, która opowiadała nam o ciekawostkach. Później poszliśmy na spacer po Ormož, na koniec drogi zatrzymaliśmy się w parku. Na następnej lekcji poszliśmy z uczniami ze Słowenii na podwórko. Dzieci grały w siatkówek i zaprosiły nas do wspólnej gry. Usiedliśmy wszyscy razem do stołu i wszyscy razem rozmawialiśmy po angielsku i dogadywaliśmy się bardzo dobrze. Poszliśmy na obiad i dzieci ze Słowenii, którymi mieliśmy lekcje usiadły z nami do stołu zaczęliśmy ponownie rozmawiać. Po pożegnaniu z uczniami ruszyliśmy na autobus do hotelu. Potem poszliśmy zwiedzać Ptuj i poszliśmy na lody. Ruszyliśmy na kolację, gdzie było pyszne jedzenie. Jeszcze trochę pochodziłyśmy i wróciliśmy do hotelu i tak skończył się nasz udany dzień.

Hania i Celina

On the second day, we got up early in the morning because we had to get ready for school and eat breakfast at the hotel. We took a bus to school, and during the first lesson, we built LEGO with students from Slovenia. After class, we went to have a second breakfast, which was very delicious.

Next, we visited a castle with Ms. Jania. We were accompanied by a tour guide who shared many interesting facts with us. Later, we went for a walk around Ormož, and at the end of our route, we stopped by a park. During the next class, we went out to the yard with the Slovenian students. The kids were playing volleyball and invited us to join them. We all sat together at a table, chatting in English and getting along really well. Then we went for lunch, and the Slovenian kids we had classes with sat with us, so we started talking again.

After saying goodbye to the students, we headed for the bus back to the hotel. Later on, we went sightseeing in Ptuj and grabbed some ice cream. Then we went for dinner, and the food was delicious. We walked around a bit more, returned to the hotel, and that’s how our successful day ended.

Hania and Marta












Dzień 1 Szkoła Ormož i zwiedzanie Ptuj / Day 2 Ormož School and Sightseeing in Ptuj


Pierwszego dnia pobudka była dosyć wczesna, inaczej mówiąc o 7:30.
O godzinie 8:30 stawiłyśmy się na recepcji naszego hotelu by udać się na przepyszne pożywne śniadanie. Spacerem przedostaliśmy się na stację autobusową żeby złapać autobus do Ormož gdzie znajduje się nasza szkoła. Pierwsze spotkanie było stresujące ale zarazem ekscytujące. Zostaliśmy ciepło przywitani przez naszych słoweńskich przyjaciół. Po dwóch godzinach interesujących lekcji nadszedł czas na obiad. Siedząc przy stole z naszymi przyjaciółmi objadaliśmy się ciepłym domowym jedzeniem.Następnie, po skończonym posiłku przeszliśmy się na przystanek autobusowy. Po czterdziestominutowej drodze dotarliśmy do Ptuj, miasta w którym mieszkamy. Postanowiliśmy wybrać się na klimatyczny spacer po starym miescie i w ten sposób zawędrowaliśmy do lodziarni w której zjedliśmy wiele smaków lodów. Po kolejnej godzinie spaceru nastał czas na apetyczną kolację, w pobliskiej restauracji, składającą się z rosołu, spaghetti i lodów. Po zjedzeniu wolnym krokiem wróciliśmy do naszego przytulnego hotelu udać się spać. Tak minął nasz pierwszy  dzień w słonecznej Słowenii.

Hanna i Paulina


On the first day, the wake-up call was quite early—at 7:30 AM, to be exact. At 8:30 AM, we met at our hotel reception to head down for a delicious, hearty breakfast. We then walked over to the bus station to catch a bus to Ormož, where our school is located.

The first meeting was a bit stressful but exciting at the same time. We were warmly welcomed by our Slovenian friends. After two hours of interesting lessons, it was time for lunch. Sitting at the table with our friends, we feasted on warm, home-cooked food.

After finishing our meal, we walked back to the bus stop. Following a 40-minute ride, we arrived back in Ptuj, the town where we are staying. We decided to go for an atmospheric walk around the old town, which led us to an ice cream parlor where we tried many different flavors. After another hour of walking, it was time for an appetizing dinner at a nearby restaurant, consisting of chicken soup, spaghetti, and ice cream. After eating, we strolled back to our cozy hotel to get some sleep. And that’s how our first day in sunny Slovenia went!












Dzień 5 Termy Ptuj, zamek i certyfikaty. / Day 5 Ptuj Thermal baths, castle, and certificates.

Piąty dzień naszego pobytu w Słowenii rozpoczęliśmy od pójścia na termy w Ptuj. Naszą zabawę zaczęliśmy na wodnych zjeżdżalniach. Najbardzie...